Warning: fopen(../../../themes.bin): failed to open stream: No such file or directory in /www/spisz_www/www/site.inc on line 85

Warning: fseek() expects parameter 1 to be resource, boolean given in /www/spisz_www/www/site.inc on line 85
Tatry, Spisz i Podhale - <br /> <b>Warning</b>: fread() expects parameter 1 to be resource, boolean given in <b>/www/spisz_www/www/site.inc</b> on line <b>87</b><br />
Tatry, Spisz i Podhaleserwis wspiera:
zakład instalacji
grzewczych "U Kazka"
----------------------
 archiwum halnego i rumcajsa mapa serwisu ( 1069207 )   last update: long ago ;)

Warning: fseek() expects parameter 1 to be resource, boolean given in /www/spisz_www/www/site.inc on line 116
 Turystyka, noclegi / Aktualności / Wspinaczka / Region / Tatry / Galeria 
----------------------

Warning: fread() expects parameter 1 to be resource, boolean given in /www/spisz_www/www/site.inc on line 115

Warning: fread() expects parameter 1 to be resource, boolean given in /www/spisz_www/www/site.inc on line 116

Warning: fclose() expects parameter 1 to be resource, boolean given in /www/spisz_www/www/site.inc on line 118
ZESZYTY NAUKOWE UNIWERSYTETU JAGIELLOŃSKIEGO
Prace Etnograficzne z. 6, 1972

Zbigniew Biały, Andrzej Kobyłecki, Zbigniew Węgrzyn

 

Jurgów należy do gromady Czarna Góra powiatu nowotarskiego. Położony jest, wraz z dwunastoma innymi wsiami, w granicach Polskiego Spisza, regionu pod względem losów historycznych i kultury dosyć odrębnego od sąsiedniego Podhala.

Badana wieś leży na południowo-zachodnim skraju Polskiego Spisza (rys. 1). Jej obszar obejmuje wydłużony południkowo masyw gruntów, o łącznej powierzchni 780 ha, zamknięty od zachodu rzeką Białką, stanowiącą tutaj również granicę regionu, od północy, północnego wschodu i wschodu potokiem Jurgowczyk (prawobrzeżny dopływ Białki), od południa zaś granicą państwową; granica tu przebiega na pewnym odcinku wzdłuż Potoku Jaworowego, wpadającego do Białki kilka kilometrów powyżej ujścia Jurgowczyka. Bezpośrednio sąsiaduje Jurgów z dwoma innymi wsiami spiskimi, a mianowicie od wschodu i północnego wschodu ze wsią Rzepisko, a od południa z Czarną Górą. Od zachodu zaś, poprzez rzekę Białkę, ma badana wieś sąsiedztwo dwu wsi podhalańskich, a to Brzegów i Bukowiny Tatrzańskiej.


Rys. 1. Lokalizacja wsi Jurgów i jej terenów wypasowych.
Rys. Z. Węgrzyn

Średnia wzniesienia Polskiego Spisza npm wynosi 600-900 m, przy czym względna różnica poziomów w poszczególnych wsiach nie przekracza na ogół 200 m; w Jurgowie najwyższy punkt wsi wzniesiony jest 1050 m npm, najniższy zaś - 750 m (różnica między nimi wynosi więc 300 m).

Wieś, wraz z całym rozległym obszarem, leży w obrębie karpackiej dzielnicy rolniczo-klimatycznej. Charakteryzuje się ona niekorzystnymi warunkami dla uprawy roślin (zwłaszcza o wyższych wymogach ekologicznych). Stanowi o tym zróżnicowana rzeźba terenu (m. in. duże nachylenie stoków), wysoka suma opadów rocznych (900-1200 mm), przypadających głównie na okres letni, słaba insolacja, duża ilość dni mroźnych i dni z przymrozkami (dni bez przymrozków ok. 94), długotrwałe zaleganie pokrywy śnieżnej i w następstwie krótkotrwały okres wegetacyjny (ok. 170 dni), duże różnice pomiędzy mikroklimatem szczytów i dolin, stoków północnych i południowych (w wyniku dużego wzniesienia obszaru npm), silne i częste wiatry, głównie północne i północno-wschodnie, a wiosną i jesienią często wiejące od szczytów ku dolinom silne i porywiste wiatry halne. Przy ogólnie płytkich i mało urodzajnych glebach górskich, śródgórskie kotliny i doliny zalegają głębsze i urodzajniejsze gleby. M. in. w dorzeczu Białki, a więc i na obszarze Jurgowa, występują pasy urodzajniejszych gleb aluwialnych; badana wieś posiada gleby brunatne i mady.

Wobec takich warunków naturalnych, w Jurgowie rośliny o dużych wymogach ekologicznych (jak pszenica) nigdy nie mogły być uprawiane, a rośliny o większych takich wymogach zajmowały, a zwłaszcza zajmują obecnie, miejsce podrzędne (do czasu II wojny jęczmień i żyto, a potem tylko jęczmień). Z tego głównie powodu w rolnictwie badanej wsi ważne miejsce zajmowała zawsze gospodarka pastwiskowo-łąkowa, przy czym w ostatnich latach wykazuje ona tendencje rozwojowe kosztem upraw zbóż (a więc głównie owsa).

Obecnie w strukturze użytków gruntowych eksploatowanych przez gospodarstwa jurgowskie w granicach administracyjnych badanej wsi oraz Czarnej Góry, Rzepiska i paru innych okolicznych wsi, dominują bezwzględnie użytki rolne, które stanowią prawie 86% uwzględnianego areału. Ponad 2/3 tego areału zajmują grunty orne, pozostałą zaś część trwałe użytki zielone. Jednakże, jak możemy wnosić, pewną część wśród gruntów ornych stanowią wieloletnie odłogi (tłoki), co kilka lub kilkanaście lat brane okresowo pod uprawę, a poza tym wykorzystywane jako użytki zielone. Wziąwszy pod uwagę tę okoliczność, możemy stwierdzić, że obecnie trwałe użytki zielone są już wśród użytków rolnych reprezentowane prawie w tym samym stopniu co grunty orne.

Aktualnie w strukturze upraw bezwzględnie przeważają, razem potraktowane: koniczyna, ziemniaki i owies; inne kultury zajmują znikomy tylko odsetek powierzchni gruntów ornych.

W Jurgowie, jako niezawodnie jedynej poza Podlasiem wsi w Polsce, zachował się dotychczas system trójpolówki zbiorowej, nie tak jeszcze dawno na Polskim Spiszu absolutnie dominującej. Obok trzech niw głównych rozbudowały się tutaj nieregularnie, jak niegdyś w innych wsiach, niwy dodatkowe. Przy tym zmianowanie w tym systemie, pomijając już nawet obecność ziemniaków, nacechowane jest tutaj pewnymi swoistościami, wywołanymi przez warunki glebowo-klimatyczne, a ściślej, niemożnością uprawiania zbóż ozimych i małą żyznością gleby. Oto na jednej z głównych niw wszystkie gospodarstwa uprawiają ziemniaki (grule), podczas gdy na pozostałych niwach wysiewają owies (w części z wsiewką koniczyny) i ewentualnie jęczmień (jarzec). Równocześnie na wszystkich niwach występuje koniczyna i trwałe użytki zielone, a wśród nich tłoki.

Typowe jurgowskie gospodarstwo wykorzystywało w obrębie wsi dla celów produkcji rolniczej parę hektarów użytków rolnych, rozrzuconych po dużym obszarze (w obrębie niw głównych i niw dodatkowych) w postaci kilkudziesięciu działek o kilku- albo kilkunastoarowej powierzchni; średnio na 1 ha użytków rolnych przypada w Jurgowie ok. 20 działek. Działki te mają zazwyczaj kształt wąskiej, kilku- lub kilkunastometrowej szerokości, wstęgi. Dłuższe ich granice obłożone są usypiskami kamieni (kempami), utworzonymi z granitowych otoczaków (pozostałość moreny lodowcowej), które wydobywane były z ziemi w trakcie jej uprawy. Wysokość tych kęp wynosi zazwyczaj ok. 1 m, a szerokość sięga nawet kilku metrów. Razem ze stratami powierzchni uprawowej, powodowanymi wyorywaniem gęstych bruzd stanowią one wg szacunków o wyłączeniu z produkcji rolno-hodowlanej ok. 20% powierzchni użytków rolnych.

Wobec niekorzystnych warunków dla uprawy roślin, a równocześnie wobec silnych nawyków pasterskich, nanoszonych na Zamagurze już od XV stulecia przez tzw. osadnicze fale wołoskie, przy bliskości i możliwości użytkowania do końca lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku bogatych terenów wypasowych w Tatrach Bielskich (Jaworzyńskich), wiodącą rolę w gospodarce Jurgowa odgrywało do tamtego czasu pasterstwo wysokogórskie; dominowało ono też, choć nie tak silnie jak w Jurgowie, w dwu pozostałych wsiach południowo-zachodniego Polskiego Spisza, tj. w Czarnej Górze i Rzepisku. O dawnej randze ekonomicznej, a pośrednio i kulturowej, pasterstwa wysokogórskiego w badanej wsi świadczy fakt, że jurgowianie od lat siedemdziesiątych XIX wieku corocznie organizowali w Tatrach 10 szałasów, każdorazowo wypasając na polanach i halach 5000-6000 owiec (chłopi z Czarnej Góry corocznie organizowali ok. 5 szałasów, wypasając każdorazowo 2500-3000 sztuk owiec).

Niemal zupełne wyrugowanie w 1879 r. górali Polskiego Spisza z dotychczas przez nich użytkowanych terenów wypasowych w Tatrach Jaworzyńskich (dobrach jaworzyńskich), z równoczesnym praktycznie zamknięciem tego obszaru dla pasterstwa, spowodowało gwałtowne załamanie się tej gospodarki w Jurgowie i innych wchodzących w rachubę wsiach regionu, lecz nie przyniosło jej zupełnego zaniku, o czym jeszcze dalej.

Charakterystyczne są dwa, gospodarczo nader doniosłe, kierunki, w jakich jurgowianie zaczęli poszukiwać rekompensaty ubytków w dochodzie, ubytków spowodowanych upadkiem szałaśnictwa polaniarsko-halnego. Są one symptomatyczne w tym rozumieniu, że niezawodnie mocno je uwarunkowały głęboko zakorzenione tradycje pasterskie (wraz z poprzednim ekonomicznym znaczeniem szałaśnictwa dla mieszkańców wsi), przez związane z tymi tradycjami postawy i nawyki. Oto jurgowscy chłopi po odcięciu ich od Tatr Jaworzyńskich, po pierwsze, rozwinęli hodowlę bydła na nowo pozyskanych gruntach, a po wtóre, powszechnie i na bardzo znaczną skalę zaczęli uprawiać rzemiosło sukiennicze, pomimo szczupłości własnej bazy surowcowej .

Poszukując nowych terenów wypasowych, grupy jurgowskich gospodarzy nabywają w 1896 r. ziemie w odległej Słowiańskiej Wsi, a w 1907-1908 r. ziemie w niewiele bliższym Dursztynie. Łącznie z terenami leżącymi pod Jurgowem Polany Podokólne, którą mieszkańcy wsi otrzymali w gromadzkie użytkowanie w zamian za utracone polany i hale tatrzańskie, przybyło w ten sposób jurgowianom ok. 420 ha (w tym sporo lasów). Grunty te były i są w największej możliwej mierze wykorzystywane do wypasu zwierząt i w ogóle celów hodowlanych (gospodarka sienna w Dursztynie). Przedmiotem hodowli na tych nowo pozyskanych obszarach było w zasadzie już wyłącznie bydło. Tak więc straty w pogłowiu owiec zostały częściowo zrównoważone przez wzrost pogłowia bydła.

Przy tym na wszystkich tych wymienionych terenach do czasu II wojny wypas miał charakter zdecydowanie pasterski czy (na Podokólnym) prawie pasterski i do niedawna w pewnym stopniu ten charakter zachował (przy istnieniu odpowiednich budynków pasterskich przebywanie na pastwisku, na Podokólnym tylko częściowo, bydła i ludzi przez cały sezon wypasowy).

Co się zaś tyczy drugiego powyżej wskazywanego kierunku działalności gospodarczej to trzeba naprzód wspomnieć, że Jurgów, wraz z Czarną Górą i Rzepiskiem, tworzył od niepamiętnych czasów, aż do II wojny światowej, najsilniejszy na Polskim Spiszu rzemieślniczy ośrodek sukienniczy. A było to w tej części regionu jedyne rzemiosło tak dużej rangi. Skala i systematyczność produkcji sukna na zbyt znacznie w tym ośrodku wzrosły w następstwie załamania się gospodarki pasterskiej, w dążności do uzupełnienia dochodu zmniejszonego przez to załamanie. Było to oczywiście możliwe tylko dzięki stałemu i dużemu importowi wełny spoza granic tego rejonu.

Na tym obszarze najintensywniejszego sukiennictwa spiskiego prymarne miejsce zajmował Jurgów. Był on zresztą nie tylko największym producentem sukna na Polskim Spiszu, ale niewątpliwie jednym z największych na całym Podtatrzu. W międzywojennym dwudziestoleciu nie było prawie w tej wsi takich gospodarstw, które nie wykonywałyby wysoce towarowego rzemiosła sukienniczego, a więc nie wytwarzałyby sukna przeznaczonego w absolutnej większości na zbyt; w Czarnej Górze mniej więcej połowa gospodarstw uprawiała sukiennictwo tego charakteru, a w Rzepisku liczba takich gospodarstw zbliżała się do połowy. Pozostałe gospodarstwa w tych trzech miejscowościach produkowały sukno, poza gospodarstwami najmniejszymi, które w ogóle go nie wytwarzały, na pograniczu wytwórczości domowej i rzemiosła (co było regułą we wsiach środkowo-południowej części regionu). Zatem nasilenie rzemiosła sukienniczego było tu wprost proporcjonalne do dawniejszej skali pasterstwa wysokogórskiego.

W Jurgowie i dwu sąsiednich wsiach spiskich w okresie międzywojennym wyrób sukna w obrębie rzemiosła silnie towarowego odbywał się systematycznie w ciągu całego roku, wyjąwszy tylko okresy największego nasilenia prac polowych, tj. czas żniw i kopania ziemniaków. Podówczas sprzedawano sukno, w zasadzie wyłącznie w Nowym Targu, co tydzień, na każdym odbywającym się w tym mieście jarmarku (jarmarki te były równocześnie dla sukienników omawianego obszaru głównym rynkiem surowcowym).

Biorąc pod uwagę odpowiednie czynniki, można szacować, że w okresie międzywojennym niektóre jurgowskie gospodarstwa uzyskiwały z produkcji sukna w skali rocznej 400-1000 zł (za 288-760 m), a w większości 400-600 zł (za 288-436 m) dochodu, po odliczeniu kosztów zakupu wełny i folowania sukna. Rzemiosło sukiennicze stanowiło w badanej wsi obok pracy w lasach jaworzyńskich najpoważniejsze źródło dochodu pieniężnego, dając przy tym zatrudnienie głównie kobietom.

Natomiast hodowla owiec po 1879 r. utrzymuje się w Jurgowie już tylko w mało znaczących resztkach, choć mieszkańcy tej wsi zawsze skrzętnie wykorzystywali wszelkie możliwości ich wypasania. Hodowla ta była zrazu podtrzymywana przez organizowanie szałasów na obszarze wsi, potem przez udostępnienie niedługo przed I wojną gospodarce pasterskiej, w małym zakresie, dóbr jaworzyńskich, możliwość kontynuowania w okresie międzywojennym wypasu owiec po słowackiej stronie granicy, organizowanie w okresie powojennym (od drugiej połowy lat pięćdziesiątych) wypasu w Bieszczadach. Po wznowieniu wypasu w dobrach jaworzyńskich wszystkie wsie spiskie organizowały na ich obszarze tylko jeden szałas, na którym gromadzono ok. 500 owiec. W 1920 r. było w Jurgowie 359 owiec w 1926 - 380, w 1935 - 162, w 1961 - 618, w 1970 454.

To uporczywe, wbrew trudnościom utrzymywanie się w Jurgowie, podobnie jak w niektórych innych wsiach spiskich, pasterskiej hodowli owiec jest niewątpliwie wynikiem oddziaływania właśnie wspomnianych wcześniej postaw związanych z tradycjami pasterskimi, ciśnienia owych kulturowo-wytwórczych nawyków i preferencji. Wszak jurgowianie, głównie ci starsi, ale przecież nie tylko oni, z rozrzewnieniem wspominają czasy świetności pasterstwa we wsi, do dziś nie mogą pogodzić się z utratą polan i hal tatrzańskich, które tak dobrze pasterstwu służyły, a w wielu z nich deklaruje pełną i emocjami przesyconą gotowość powrotu do gospodarki pasterskiej dawnej skali, gdyby się otworzyła odpowiednia ku temu możliwość.

Warto tu wspomnieć, że do czasu I wojny znaczne miejsce wśród hodowanego bydła zajmowały woły, używane na całym Polskim Spiszu jako prawie wyłączna siła pociągowa i równocześnie stanowiące towar systematycznie przez chłopów zbywany (konie do tamtego czasu posiadały tylko najbogatsze gospodarstwa).

Wśród miejscowego bydła prawie wyłączne jest bydło czerwone polskie, hodowane tu wprawdzie od niepamiętnych czasów, ale dominujące dopiero od początków okresu powojennego. Krowy tej rasy charakteryzują się stosunkowo niską wydajnością mleka (ok. 1500 kg rocznie), posiadającego jednak wysoką zawartość tłuszczu (ok. 4%). Bydło to odznacza się dużą odpornością na choroby, wytrzymałością na surowe warunki klimatyczne oraz niewielkimi wymogami paszowymi.

Konie, które w badanej wsi po I wojnie w krótkim czasie wyparły zupełnie woły, stanowiły od tamtego czasu drugą ważną i stosunkowo liczną grupę hodowanych zwierząt. W 1961 r. notowano we wsi 110 koni, a w 1970 - 121. Były to przy tym, jak dawniej, wyłącznie sztuki dorosłe; gospodarze w Jurgowie, podobnie jak na całym Polskim Spiszu, nie prowadzili rozrodu tych zwierząt; konie odpowiedniego wieku nabywali zazwyczaj na nowotarskich jarmarkach.

[...]

Do czasu wyrugowania mieszkańców Jurgowa z tatrzańskich terenów wypasowych (1879 r.) do działania powyżej wskazywanych czynników przyłączał się jeszcze jeden, ogromnej wagi, a to dysponowanie przez jurgowian rozległą bazą paszową, i to o charakterze zgodnym z tradycjami pasterskimi; w wyniku (pasterskiego) wykorzystywania tej bazy obsada zwierząt była do tamtego czasu w badanej wsi wielokroć wyższa.

Przy tym hodowla była tu nastawiona w pierwszym rzędzie na zaspokojenie własnych potrzeb, produkcyjnych i konsumpcyjnych, mieszkańców wsi. W zakresie produkcyjnym chodzi przede wszystkim o zapotrzebowanie na siłę pociągową i nawóz, w zakresie zaś konsumpcji o zapotrzebowanie na wełnę i skóry owcze, nabiał i mięso. Nie było zresztą, ostrej granicy pomiędzy potrzebami pierwszej i drugiej grupy, bowiem nadwyżki produktów uruchamianych w drugiej z nich stawały się przedmiotem zbytu (w większości po przetworzeniu).

Do czasu załamania się gospodarki pasterskiej (1879 r.) przedmiotem zbytu była stosunkowo znaczna część hodowanych zwierząt i uzyskiwanych produktów hodowli oraz ich przetworów. Wobec bardzo dużej ilości wypasanych owiec (5000-6000 sztuk) były one niewątpliwie, po zaspokojeniu potrzeb własnych, zbywane. Również ilość pozyskiwanej bryndzy przekraczała zapotrzebowanie mieszkańców wsi, toteż jej nadwyżki były sprzedawane (na nowotarskich jarmarkach). Zbywano też sukno (również na jarmarkach nowotarskich), którego nadwyżki w związku z obfitością wełny były tu bardzo znaczne (zapewne sprzedawano też pewne ilości wełny, a może też i przędzę wełnianą). Duża musiała być stąd także podaż skór baranich, skoro zważyć trwałość wykonywanych z nich wyrobów, użytkowanych przez jurgowian.

Woły zaś, kiedy osiągnęły 6-8 rok życia nie mogły być już dalej wykorzystywane jako siła pociągowa, sprzedawano mięsiarzom [powinno być: miesiorzom] (na jarmarkach w Nowym Targu, Kieżmarku, Starej Wsi, a nawet Podolińcu, gdy je sprzedawano z pastwisk w Słowiańskiej Wsi); zdarzało się jednak, że gospodarze zabijali także woły na własny użytek.

Co zaś do własnych związanych z hodowlą potrzeb mieszkańców wsi to były one bardzo znaczne, zwłaszcza w zakresie konsumpcji żywnościowej. Tradycja silnie (i niewątpliwie słusznie) podkreśla, że przed wyrugowaniem jurgowian z tatrzańskich terenów wypasowych podstawę wyżywienia stanowiło mięso (głównie baranina) i nabiał (ser, bryndza i oczywiście mleko); produkty gospodarki hodowlanej były w pewnej mierze substytutem tych produktów roślinnych, które we wsi nie mogły być pozyskiwane.

Po upadku gospodarki pasterskiej hodowla w badanej wsi, nadal prymarnie służąca potrzebom własnym, w małym już stopniu zachowała swoją towarowość, bowiem wzrost hodowli bydła, który nastąpił pod koniec XIX i w początkach XX wieku w wyniku pozyskania nowych terenów wypasowych, zrównoważył tylko w pewnej części ubytek w stanie pogłowia owiec i bydła sprzed 1879 r. Towarowość hodowli ulegała dalszemu ograniczeniu po zarzuceniu hodowli wołów (okres pierwszej wojny i początek dwudziestolecia międzywojennego).

Zresztą spadek produkcji hodowlanej był na tyle znaczny, że nie tylko nastąpił daleko idący spadek odpowiednich rynkowych nadwyżek, ale musiał ulec także obniżeniu stopień zaspokojenia potrzeb własnych mieszkańców wsi, głównie w zakresie konsumpcji żywnościowej. Jednakże poziom tego zaspokojenia w zakresie konsumpcji żywnościowej (i równocześnie wielkość potrzeb) pozostał stosunkowo wysoki, ponad wszelką wątpliwość wyższy niż we wsiach nie mających tradycji pasterskich.

Zbigniew Biały, Andrzej Kobyłecki, Zbigniew Węgrzyn

 

 


strona jest częścią serwisu Tatry, Spisz i Podhale